środa, 3 kwietnia 2013

A dzisiaj się cieszę i chwalę!!! - "MÓJ PIERWSZY DZIENNICZEK"

Dzisiaj dostałam miłą wiadomość z wydawnictwa WIR, że moja kolejna książka dla dzieci jest już gotowa i wylądowała na półkach w księgarniach!!
Jest to "MÓJ pierwszy DZIENNICZEK" - przeznaczony dla wszystkich dzieci uczących się czytać i pisać, jak też dla tych, które posiadają już te umiejętności. Przez wiele lat, prosząc rodziców, by pisali ze swoimi dziećmi dzienniczki trudziłyśmy się, aby wytłumaczyć jak to powinno wyglądać. Teraz mamy gotową propozycję - dziecko i rodzic mają dobre przygotowanie do tego, aby potem pisać pamiętniki samodzielnie.
Dzieci dwujęzyczne są szczególną grupą - często potrzebują dużego wsparcia w nauce języka lub podtrzymywaniu go. Polecam więc wszystkim serdecznie:



Na stronach wydawnictwa, czy też księgarni wydawnictwa, można zobaczyć kilka środkowych kart: TUTAJ . Oglądajcie, żeby wiedzieć, czego się spodziewać w środku!

Poniżej zdjęcie kilku stron wypełnionych już przez nasze znajome dzieci!:


Dodatkowym atutem jest konstrukcja tematyczna, która wprowadza podstawy gramatyczne języka polskiego w dialogach (wzorcowych rozmówkach).

Przy tej okazji dziękuję za wspólną pracę Adze Fabisiak-Majcher - współautorce, wspominając każdą noc spędzoną przy pracy... Dziękuję Adze Suder za piękną i szybką pracę edytorską! Nasze dzieci, mam nadzieję, wybaczą te noce i skorzystają z dzienniczków!
I mężowi - za wsparcie!! bo łatwo nie jest tworzyć jak się jest "blogującą mamą małych dzieci"...

Jak już przywiozę z Polski "Dzienniczek", to pomyślę o jakieś typowo blogowej "rozdawajce"... Co Wy na to?

26 komentarzy:

  1. No to ja się na pewno stawię w kolejce!
    I czekamy na nowe ksiażeczki :)
    Nasz dzienniczek od dwóch tygodni miałby niestety wpis...rozłożeni na łopatki przez zimowego wirusa :/

    Pozdrawiamy dzielną mamę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj...ale dla Ciebie wkropko to dwa dzienniczki już trzeba!! ;-) Pozdrawiam!!

      Usuń
    2. No niby tak, ale młodszy i tak zawsze tam bazgrolić chce, gdzie starszak się artystycznie wyżywa.. ;) znasz "wreck your journal"? No my sie tak wspólnie wyżywamy na tej "pozycji"...

      Usuń
    3. wkropko! Ty to zawsze coś pięknego podpowiesz! Nie znałam - a czy to po ang. czy po niemiecku też jest? Widzę po tekstach, że to obojętne, ale tak dla formalności pytam? Trzeba zakupić.

      Usuń
    4. Wersja po niemiecku to "mach dein buch fertig". Ja mam wersję angielską, a mój mąż niemiecką. W ksiażce jest więcej miejsca na "wyżycie się" niż samego tekstu, więc to jest obojętne. Takie to fajne, niegroźne, na pamiątkę...

      Usuń
  2. Gratulacje! Wyglada swietnie! Powinnas sie chwalic czesciej, bo za wiele perelek przechodzi nam kolo nosa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faustyno, witaj, witaj! Miło zobaczyć, że "żyjesz" ;-)

      Usuń
    2. Sylabo, miło Cie przeczytac, wracam powoli, wracam :-)

      Usuń
  3. Hej, Elu! Gratuluję z całego serducha! (Ja wiedziałam, że ta nasza Ela to taka "cicha woda" ;-) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...brzegi rwie...i kto wie, kogo porwie!??

      Usuń
  4. Gratuluję Elu! Dzienniczek wprawdzie nam się pewnie już nie przyda ale chętnie podarowałabym go dzieciom w rodzinie i wśród znajomych! Jeszcze raz...gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, ale sama idea...? Polecam nastolatkom - podobno się super sprawdza w tym wieku... Trzeba się zastanowić, czy to możliwe - na ile możliwości, umiejętności pisania pozwalają.

      Usuń
  5. Super. Gratuluje. Wiem jak ciezko jest wydac ksiazke, skad? bo sama probuje juz od lat ;-))))))))).
    Czy mozna Pani ksiazke kupic online?
    Jeszcze raz wielkie gratulacje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak tylko podszepcze, ze Ela jest autorka wielu ksiazek! to na wszelki wypadek, gdyby Ela zapomniala o tym napisac sama :-)

      Usuń
  6. Wow, fajna ta ksiazeczka, na bank sie w taka zaopatrze jak tylko moj Bobo podrosnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje! Teraz walcz, by można Cię było na amazonie kupować :-) My, rodzice na obczyźnie, bardzo byśmy skorzystali.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję WSZYSTKIM za miłe słowa!!
    "Dzienniczek" można kupować w księgarni internetowej wydawnictwa WIR - i z tego, co wiem, można też zamawiać poza granice Polski.
    Dzienniczek z małymi dziećmi prowadzi rodzic !!! - pisze i rysuje!! starszaki same próbują!

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczerze i od serca Elu GRATULUJĘ!!! Jesteś WIELKA!!! Mam jeszcze małe pytanie,gdzie mogę przeczytać coś więcej na temat plusów prowadzenia takiego dzienniczka,jakiś efektów,przykładów,recenzji etc. aby zachęcić rodziców dzieci dwujęzycznych do skorzystania z tej formy nauki i jego zakupu?
    Pozdrawiam
    Ewa J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo! O dzienniczku poszukaj u mnie na blogu i w zakładce "Pomoc w nauce języka polskiego" - tam piszę o tym , jak ja prowadziłam z Maksiem normalny dzienniczek. Ale jak pojadę do Polski to napiszę dłuższy post o tym, bo to ważny temat. Odpowiem szczegółowo na pytania. Są same plusy.... Ale nie jest łatwe to...

      Usuń
  10. GRATULACJE :) I reczywiście bardzo ciekawa propozycja, chętnie skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No... ma jeden brak - nie ma Twoich ilustracji... ! Ale kiedyś, kiedyś...:-) Marzenia się spełniają przecież!

      Usuń
  11. Gratuluję:)
    Bardzo fajnie to wygląda:) I chętnie takie coś bym Gabryni mojej sprawiła, tylko te moje studenckie fundusze...

    Pozdrawiam
    Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Elu, gratulacje! Chwal sie moja droga wszem i wobec, bo jest czym!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję!A chwalić się, uczę się powoli.

      Usuń