niedziela, 13 kwietnia 2014

Ogonowanie...

Dzisiaj krótka wycieczka do pobliskiego, meleńkiego ZOO.
Przy świnkach Ala woła:
- Pać (patrz) tata. Ale ogonuje!!!
My zaskoczeni, rozpływamy się nad ogonowaniem!!! Maksymilian najwyraźniej zazdrosny o nasze zachwyty woła:
 - O! Patrzcie! A teraz uszuje! O! A teraz ryjkuje!!!

Odchodzimy...
Ala powtarza w kólko:
- Ale ogonowała!! Ale sibko ogonowała!!
- Szkoda, że nie widzieliśmy, jak nóżkuje...- odpowiada Makuś
- Śkoda...- mruczy Ala - ale ogonowała supel! - dodaje...



czwartek, 10 kwietnia 2014

JA CZYTAM – MY CZYTAMY – JA CZYTAM : refleksje po weekendowej konferencji o dwujęzyczności w Bad Muskau.

W weekend 4,5,6 kwietnia odbyła się w Bad Muskau konferencja na temat dwujęzyczności zorganizowana przez Federalny Związek Nauczycieli Języka Polskiego w Niemczech. Bardzo się cieszę, że udało mi się w niej uczestniczyć, gdyż usłyszałam kilka ważnych opisów wyników badań i opisów działalności z ośrodków nauczania języka polskiego w Niemczech. Uczestnikami byli przede wszystkim naukowcy – nauczyciele pracujący w placówkach uniwersyteckich, lektorzy języka polskiego jako obcego - oraz różni działacze i aktywni rodzice.
Co ważnego – dla mnie (jako naukowca, praktyka (nauczyciela i logopedy))- i dla nas, rodziców, wyniosłam z tego spotkania? Otóż już śpieszę opisywać, krótko acz dobitnie:


JA (rodzic sam) CZYTAM – MY (rodzic i dziecko razem) CZYTAMY – JA (dziecko samo) CZYTAM
Dlaczego CZYTAM i CZYTAMY???
Wszyscy, którzy czytają mój blog od dłuższego czasu wiedzą:-) ale powtórzę i wyjaśnię jeszcze raz i podeprę się wynikami badań, o których usłyszałam na konferencji.
Promowanie wczesnej nauki czytania u „dwujęzyczków” stawiam sobie za zadanie główne. Pisałam już nie raz nie dwa o tym dlaczego czytanie jest ważne… Dlaczego warto wcześnie zacząć uczyć czytać… Pisałam o tym, iż dwujęzyczność i dwukulturowość staje się „pełna” i wielce nas i dzieci „wzbogacająca” kiedy mamy, posiadamy też kompetencje czytania i pisania. Dzięki temu poszerzamy swą wiedzę, nie tylko w oparciu o kontakt z rodzicami i innymi rodzimymi użytkownikami języka ale też mamy dostęp do szeroko pojętej kultury i historii -  dzięki którym możemy rozumieć i wiedzieć więcej!!!
Na konferencji było wiele bardzo interesujących referatów. Jako, że przeważali badacze „dorosłych dwujęzycznych użytkowników języka” to usiłowałam znaleźć, co dla mnie (jako osoby zajmującej się raczej tematyką dzieci, małych dzieci) w wynikach badań jest interesujące. Otóż! Wszystko okazało się ważne – bo oto pokazał się los tych ludzi, mówiono o ich możliwościach i ewentualnych problemach. Na to zwróciłam szczególną uwagę, gdyż to może być los naszych dzieci. Więc słuchać należy uważnie!!! I wnioski szybko wyciągać!!
Do rzeczy: co najważniejszego, dla nas rodziców małych dzieci i nastolatków? 
Dwa wystąpienia szczególnie mnie zaskoczyły i wzmocniły moje myślenie i poglądy:
1.     Wykład Małgorzaty Małolepszej, Univ. Göttingen:
Wnioski: Dorośli studenci uczący się języka polskiego na kursach: ogólnie: większy problem z nauką języka polskiego, szlifowaniem gramatyki i nawet znajomością kodów kulturowych(!!) mają studenci „dwujęzyczni” (z rodzin mieszanych polskich, którzy znają język polski z domu) niż inni studenci (np. Niemcy), którzy dopiero zaczynają się uczyć języka polskiego (z różnych powodów). Dwujęzyczni nie widzą swoich problemów i błędów językowych; bardzo trudno im poprawiać swoje wyniki. Pozostają często na poziomie tak zwanego „języka domowego”.
2.     Wykład Magdaleny Wiażewicz (Berlin):
Wnioski: Dorośli „dwujęzyczni” mają wiele problemów ze znalezieniem dobrej pracy, spowodowanych nieodpowiednim poziomem znajomości języków. Szczególnie istotne jest to w niektórych zawodach (oczywiście bardziej prestiżowych) i tych, które wymagają dobrej znajomości kodu PISANEGO (prace biurowe np.) W wystąpieniu było jeszcze wiele ciekawych informacji, ale ta jest szczególnie ważna dla nas rodziców…

Tak więc! UCZYMY CZYTAĆ I PISAĆ!!!! nasze dzieci!!! – dzięki  tym umiejętnościom, nie tylko będą mogły dążyć do dwujęzyczności „wzbogacającej” ale też:
Ad. 1. Dzięki czytaniu: będą mogły uczyć się języka czytając! Język pisany różni się !!! bardzo od języka mówionego, domowego!! Tylko czytanie „literackiego” polskiego pozwoli wykorzeniać błędy. Konstrukcje składniowe, gramatyczne będą „wchodziły” do głowy szybciej i lepiej, chciałoby się napisać – nieświadomie. Zaczynajmy od tego, że my jesteśmy wzorem: MY SAMI CZYTAMY!!! – sami dla siebie. Potem, z maleńkim dzieckiem i większym CZYTAMY RAZEM!!!!. Słuchanie jest rewelacyjnym sposobem na rozmiłowanie się w języku, a potem samodzielnym czytaniu! I, w końcu, uczmy czytać!! Kiedy DZIECKO SAMO CZYTA!!! zdobywa świat języka polskiego!!!
Ad. 2. Dzięki pisaniu: będą mogły wyrażać swoje uczucia, emocje, pragnienia, ale też będą potrafiły opisywać rzeczywistość i fakty – co bardzo jest potrzebne w pracy!!!! Pamiętajmy, iż kod języka pisanego jest INNY niż języka mówionego. Jeżeli więc faktycznie marzymy (my;-)) o lepszej pracy dla naszych dzieci – uczmy je też pisać. Wiecie, jak fantastycznie wypełnieją „Mój pierwszy dzienniczek” dzieci dwujęzyczne? Dlatego, że mogą pisać po polsku (mają „lekko” dostarczony schemat) i mogą pisać O SOBIE!! Piszmy z dziećmi maleńkimi DZIENNICZKI/PAMIĘTNIKI!!! Wpajajmy im chęć opisu rzeczywistości, wydarzeń i swoich przeżyć
Ważnym wnioskiem, dla nas rodziców, jest też to, iż bardzo trudno rodzicom starszych dzieci SAMYM o to się zatroszczyć – ważny jest nauczyciel, szkoła – oni lepiej opowiedzą i nauczą, używają innego języka niż DOMOWY!!! ALE!!! Ważny wniosek dla rodziców małych dzieci: wy możecie!!! I to jest dla mnie i dla WAS fantastyczna wiadomość – bo zanim dziecko pójdzie do szkoły i wkroczy w świat drugiego, dominującego języka łatwiej, szybciej i przyjemniej (bawiąc się) możecie uczyć czytać!!!

Wszystko to pięknie się też wpisało we wcześniejsze wykłady prof. E. Lipińskiej, prof. J. Cieszyńskiej, które mówiły (między innymi) o budowaniu kompetencji jezykowej w mówieniu, rozumieniu, czyatniu i pisaniu.
Teraz już wiecie dlaczego mi się tak podobało: wszystko o czym WAM piszę: UCZCIE CZYTAĆ MAŁE DZIECI i PISZCIE Z DZIECKIEM PAMIĘTNIKI wpisało się bezbłędnie we wnioski płynące z referatów i dyskusji na konferencji!!!
Do powtórki więc: zapraszam raz jeszcze do lektury postów o nauce czytania i o dzienniczku!!!
Zapraszam do zakładki o NAUCE CZYTANIA:
 I zakładki o dzienniczku:
Wczoraj o konferencji wspomniała też Karolina: 

Wywołuje „do tablicy”, tzn. zapraszam „do mojego blogowego stolika dyskusyjnego z kawą” mamy starszych dzieci, które umieją, uczą się lub nie umieją czytać po polsku. Jakie są Wasze doświadczenia? Proszę o wypowiedź (jak to będzie możliwe) nauczycielkę Agnieszkę Kluzek z LUDOTEKI z Włoch – o tym jak reagują dzieci na pisanie dzienniczków.

Postaram się też wrócić do tematów cyklicznych :"Wtorkowe czytaneczki" :-) żebym miała czyste sumienie:-)
I do dzieła moi Kochani! Czyli, tak jak czyniliśmy, tak czynimy z większym zapałem – uczymy czytać po polsku nasze „dwujęzyczki”.

środa, 9 kwietnia 2014

Akcja 272... słowa...

Rodzice! Terapeuci! Zapraszam do udziału! Nie bać się!


Myślę, że dzieci, które mają szansę ”wyrównać”  braki nie będą męczone, a te, które faktycznie potrzebują pomocy zostaną „wyłowione”! ;-)


Powodzenia!
Piszę się na akcję w przyszłości:-)

piątek, 4 kwietnia 2014

Piątkowe gadułeczki - sadzawka.



Rozmawiamy z Maksymilianem o wieeeelkim dole wykopanym w ogródku. Ja opowiadam, że jak nawiozą tam dużo ziemi, to posadzimy pomidory, ogórki i fasolkę.
- Aha - mówi Makuś - a kiedy przywiozą ziemię?
- Nie wiem. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu...
Cisza, myśli. Makusia w ogródku, moje gdzieś tam, gdzieś...
- To super! To jak przywiozą ziemię, to bedzie gotowe!!! I będzie sadzawka!!!
- Sadzwka!! Dlaczego sadzawka! Ja nie chcę sadzawki! Pozbyliśmy się basenu! - ale, ale coś mi zaczyna świtać, bo widzę zdziwione oczy Makusia....
- A ja chcę sadzawkę! No przecież sama mówiłaś, że będziemy sadzić!!!

Zasłyszane słowa; powiązania; skojarzenia...

Sadzawki mieć nie będziemy! Ale posadzić, posadzimy...

środa, 2 kwietnia 2014

KLUBY TUTUSIA – propozycja formuły spotkań dla rodziców i małych dzieci dwujęzycznych/wielojęzycznych poza granicami Polski oraz w Polsce!

Wiele mam/rodziców maleńkich i małych dzieci, których jednym z języków jest język polski spotyka się w różnych zakątkach kuli ziemskiej. Niekiedy nawet w małych grupkach ale w niepowtarzalnej atmosferze – bo rozmawiają po polsku!!! Rozmawiają, piją kawę, dzieci bawią się. Niekiedy organizują zajęcia zabawowe dla dzieci. To bardzo ważne spotkania. Wielce potrzebne dla zdrowia psychicznego :-), emocjonalnego – móc pobyć ze sobą, porozmawiać… Ważne jest też (niekiedy) czuć się częścią większości.

Wiemy, że wiele takich nieformalnych grup przyjacielskich już jest ale jeszcze ktoś chciałby cos podobnego stworzyć, ale nie wie jak.

Z radością przekazujemy z  Faustyną informację o tym, iż ruszamy oficjalnie z programem KLUBÓW TUTUSIA!!!

KLUBY TUTUSIA to będą miejsca, na całym ogromnym świecie;-), gdzie spotykają się, lub zechcą się spotykać mamy/ rodzice małych dzieci polskojęzycznych. Pamiętajcie, iż kontakt z językiem polskim zaczyna się od narodzin, nie od pójścia do szkoły!

Zastanawiamy się, czy nie zechcieliby takich klubów w swoich własnych, ojczystych językach tworzyć rodzice, obcokrajowcy w Polsce (tu czekamy na wypowiedzi osób z Polski)!!!???

Pierwszy program spotkań tworzyłam w Austrii razem z Asią J.(pedagog) . Umieściłam go potem na blogu i dostałam kilka maili z pytaniami, czy taką ideę spotkań mogą wykorzystać mamy lub nauczycielki w innych krajach.

A dlaczego nie?

Osoby te miały wątpliwości, czy dadzą radę z konstruowaniem programu. Otóż postanowiłyśmy z Faustyną wspomóc pomysłami. Ja podejmuję się pisania programu językowego – co i jak i kiedy uczyć nasze dzieci. Faustyna otoczy program opieką psychologiczną:-) Mam nadzieję Asia J. z Austrii będzie nas wspierać informacjami jak sobie dziewczyny radzą z problemami natury „technicznej” i programowej. Potem mam nadzieję więcej osób z całego świata wspomoże doświadczeniami.

Jak pokazuje doświadczenie – jesteśmy native speakerami, więc nawet samo spotkanie daje wiele naszym dzieciom. Po moim wyjeździe z Austrii dziewczyny radzą sobie same – Asia, pedagog, świetnie odnajduje się w planowaniu programu;-) Obecnie panie mają już swoją grupę na FB, gdzie wymieniają się informacjami o spotkaniach.

Tak naprawdę w wielu miejscach na świecie spotykają się mamy przy kawie i ciastku, żeby porozmawiać i żeby dzieci się spotkały. I o to chodzi!! O to, by spotykać się, aby nasze dzieci widziały inne dzieci i dorosłych mówiących w języku rodzica. Często też mamy małych dzieci potrzebują wymienić się informacjami, doświadczeniami, wątpliwościami. Potrzebują spotkania z osobami z tej samej kultury, aby móc porozmawiać o swoim życiu codziennym z dzieckiem dwujęzycznym, aby znaleźć wsparcie.

Miło nam, iż takie osoby pytają o to, jak to organizujemy i miło nam o tym opowiedzieć.

Za „patrona” KLUBÓW uznałyśmy TUTUSIA – sympatycznego słonika, przyjaciela Jasia – bohatera „ZABAW TUTUSIA”, teczek z zabawami dla małych dzieci, które jakiś czas temu wymyśliłyśmy z razem z Faustyną, kiedy nasze pierwsze dzieci były małe i „chciało się” nam więcej książeczek z pomocnymi zabawami dla dzieci dwujęzycznych. Słonik TUTUŚ zdobył wielu przyjaciół wśród dzieci, zdobył ich sympatię. Dlatego przywołałyśmy go znów do naszych KLUBÓW, bo z nim miło i przyjemnie.


(Logo jest w trakcie powstawania – w przyszłym tygodniu objawi się TUTUŚ dla KLUBÓW TUTUSIA)

Tak więc, jeśli jesteś rodzicem małego dziecka dwujęzycznego, mówiącego też po polsku, zapraszamy Cię do zapoznania się z programem KLUBÓW TUTUSIA - może jest to formuła, która będzie odpowiadała Tobie i innym rodzicom, z którymi się spotykasz. Może skorzystasz z naszych doświadczeń!

W tym momencie działają lub zamierzają ruszyć z działalnością KLUBY w:
- BRUCKL; Austria, (prow. Asia)
- DOURDAN, Francja; (prow. Faustyna)
- Północny LONDYN, Anglia: (prow. Magda)
- Chatham UK, Anglia: (prow. Ewa)
- okolice HALLE; Niemcy: (prow. Ela)
- POITIERS, Francja; (prow. Asia – chętni)
(przepraszam – jeszcze odzywały się do mnie dwie osoby, ale nie mogę się doszukać maili – proszę o kontakt)

Kluby oferują spotkania dla rodziców i ich małych dzieci (wiek od kilku miesięcy). Częstotliwość, godziny i formuła spotkań zależy tylko i wyłącznie od ustaleń rodziców, możliwości i potrzeb. Spotykamy się w domach, przy parafiach, przy szkołach. Gdzie możemy!!!

Program ogólny i językowy prowadzący i rodzice mogą otrzymywać od nas lub tworzyć według własnych potrzeb. Można też prosić ewentualnie tylko o program ogólny lub językowy. Warunkiem uzyskania od nas plików z programem jest jedynie używanie dla spotkań nazwy KLUBU TUTUSIA i powoływanie się na nas w różnych ulotkach informacyjnych, jako twórców pomysłu KLUBÓW.

Na pierwszego i głównego patrona (z względów oczywistych;-) poprosiłyśmy Wydawnictwo WIR:



Wydawnictwo na początek proponuje wszystkim uczestnikom kupony rabatowe na pozycje dla dzieci dwujęzycznych, od czasu do czasu konkursy z nagrodami i materiały w PDF do wydrukowania (przykładowe strony z publikacji WIRu).

Uwierzyć trzeba, że stworzenie takiego klubu to nic trudnego – wystarczy znać kilkoro dzieci – dokładnie kilkoro – w takiej grupie najłatwiej się funkcjonuje nieformalnie, łatwo ustala się wszystko, łatwo realizuje program.

Poniżej podam skrócony program dwóch spotkań z Austrii – można zobaczyć jakie to proste, łatwe i przyjemne!!!!

Program ogólny obejmuje – najważniejsze punkty, które można modyfikować według potrzeb i możliwości:
1. ćwiczenia komunikacyjne: rozmowa, dialog
2. zajęcia językowe – wprowadzenie do czytania
3. zabawy ruchowe / piosenki
4. zajęcia motoryczno-plastyczno-językowe
5. zajęcia „kulturowe” – piosenki, tradycje, geografia i historia Polski w wydaniu dla „maluszka – pieluszka”
6. zajęcia logorytmiczne/muzyczne
7. spotkanie rodziców


PRZYKŁADOWY PLAN ZAJĘĆ, z GRUDNIA 2013:
14.10 - 14.25 - Książeczka na "DZIEŃ DOBRY" + dialogi/rozmowy/teatrzyki: na podstawie przeczytanej książeczki dzieci z rodzicami rozmawiały – rodzice próbowali odtworzyć dialogi z książeczki, jako rekwizyty małe kukiełki zrobione przez prowadzącego (Asia zrobiła!); można wykorzystać każdy przedmiot do rozmowy jak np. w Zabawach Tutusia ploteczki ze sobą prowadzą łyżeczka i szczoteczka

14.25 - 14.45 - Zajęcia językowe – wprowadzenie do czytania było to jedno z pierwszych spotkań, więc wprowadzone zostały samogłoski i odgłosy zwierzątek oraz pierwsze sylaby dla starszych chłopców; wraz z kolejnymi zajęciami materiał dla dzieci różnicuje się – nawet bardzo małe dzieci nauczyły się samogłosek – HANIA i ANIA potwierdzicie ? a starsze pierwszych sylabek – Alex!! ;-) Dokładny program językowy – materiał, można otrzymać po deklaracji przyjęcia nazwy KLUB TUTUSIA.

14.50 - 15.00 - przerwa ruchowa dla dzieci...
"Stary niedźwiedź mocno śpi" - powtórka zabawy z poprzednich zajęć (okazało się to tak popularnym wśród dzieci punktem programu, że jeszcze był „Jedzie pociąg z daleka” i „Wlazł kotek na płotek” itp. Z własnego doświadczenia wiem, że w domu, tylko z mamą, zabawy takie nie sprawiają aż tyle frajdy!!! A są baaardzo potrzebne dzieciom, które poznają w ten sposób zabawy polskie)

15.00 - 15.30 – Kreuję swoją wyobraźnię I – zajęcia motoryczno-plastyczno-językowe – przygotowujemy kartki świąteczne dla babci, dziadka, wujka i cioci, przyjaciela lub rodziny w Polsce. (dzieci robią coś, co pozostaje, można zabrać do domu, pokazać innym, ważne jest też wykorzystanie polskich zwrotów pisanych)

15.30 – 15.40 – Kreuję swoją wyobraźnię II – zajęcia motoryczno-plastyczno-językowe Zestawy BALWANEK lub CHOINKA, ŁOŚ ŚWIĄTECZNY!
Zadanie dla dzieci w każdym wieku... pomoc rodzica potrzebna!!!!
15.40 – 15.50 - KOLĘDA: „Przybieżeli do Betlejem pasterze.” (kultura i zwyczaje polskie! – dobieramy do aktualnego „wydarzenia kalendarzowego”)

15.50 - 16.00 „Muzyka, rytm i słowo” - zabawy logorytmiczne – (wykorzystujemy muzyka, jak mamy, jak nie to wystarczą proste instrumenty i proste zabawy: tu było np. naśladowanie kroków zwierzątek),

16.00 - spotkanie z rodzicami (bardzo ważny punkt, wyczekiwany przez rodzicó8., można wymienić się nowościami, informacjami, wątpliwościami; w tym czasie dobrze, by dzieci miały jakieś zabawki…, w lecie mogą biegać po podwórku)

http://dwujezycznosc.blogspot.de/2013/12/spotkanie-polonijne-dzieci-z-karyntii.html :

Ogólny PLAN ZAJĘĆ z 18.01.2014:

1. Zabawa „logorytmiczna” – odgłosy zwierzątek i tańce łamańce ;-)
2. Wierszyk na powitanie – dialog „Kto ty jesteś???“. Następnie próba dialogu mamy i dziecka.
3. Wprowadzenie do czytania, powtórka z ostatnich zajęć plus nowy materiał (pierwsze sylaby i słowa)
4. Kreuję swoją wyobraźnię. ”Zapoznaję się z Polską!”
5. Czas na zabawę – piosenka
6. Piszemy i wyklejamy kartkę dla babci i dziadka: DZIEŃ BABCI I DZIADKA! 21 styczeń!
7. Rozmowa mam: plan dalszej organizacji!!! Nowe pomysły ze strony mam chętnie i mile widziane!


http://dwujezycznosc.blogspot.de/2014/01/spotkanie-polonijne-dzieci-z-karyntii.html

WAŻNE: rodzice, mama lub tata uczestniczą w spotkaniach!

Póki co KLUBY TUTUSIA są nieformalnymi „organizacjami”, zobaczymy, czy zajdzie kiedyś potrzeba zmiany ich statusu.

Czekamy na pytania i zgłoszenia.

Czekam też na potwierdzenia mam z Austrii – iż spotkania są łatwe do zorganizowania i przyjemne:-)