piątek, 13 marca 2015

Piątkowe gadułeczki - istnieją.

Staram się jak mogę!, (na tyle, ile pozwalają warunki rodzinno-zdrowotne), wracać do pisania na blogu.

Dzisiaj krótko, chcę przypomnieć cykl "Piątkowe gadułeczki":



Pisałam tam o różnego typu rozmowach, które faktycznie zaistniały, podkreślałam wagę rozmowy i dialogu w naszym życiu, ludzkim życiu ;-) Jest to temat dla mnie niezwykle istotny, ważny.

Pozwalam więc sobie przypomnieć cykl, z nadzieją, że "Gadułeczki" wrócą już tej wiosny w kolejnych odsłonach i wciągną Was wszystkich do dialogu, do rozmów!

Tutaj link do wszystkich "Gadułeczek": PIĄTKOWE GADUŁECZKI

wtorek, 10 marca 2015

Wtorkowe czytaneczki - Pisanie na kolanie.

Dzisiaj we "Wtorkowych czytaneczkach" opowiem o naszym sposobie na czytanie "przy okazji". W nader nielicznych chwilach "nudy", wyciągam szybko stary kalendarz, który leży na naszym stoliku w salonie. Jest to gruby zeszytowy kalendarz, który kryje naklejkowy świat, opisany naszymi fantazyjnymi tekstami.

Naklejki - gromadzimy je, zbierając w sklepach: i w Austrii, i tu, pojawiają się takowe serie, dotyczące różnorodnych tematów. W Austrii świetna seria dotyczyła kulturowych i przyrodniczych ciekawostek tego państwa - można było się sporo dowiedzieć ;-) Dzieci uwielbiają serie o zwierzętach - wiadomo... i obrazki, które się składają z kilku naklejek. Mamy naklejek (od znajomych też) już sporo... :

W związku z tym polecam!!! - nie wyrzucać - zbierać! Wykorzystać można świetnie!!!

I co robimy? Instrukcja:

1. W chwili mojej "nudy" biorę pudło.

2. Dzieci wybierają naklejki i naklejają je.

3. Piszemy (my piszemy po polsku) - tzn. ja piszę - tekst czasami wymyślam ja, czasami dzieci (teskt dostosowuję do tego, czego mniej więcej akurat uczę czytać dane dziecko). Dzieci czasem po swojemu ozdabiają:

Poniżej naklejki i "teksty" dla Ali (zobaczcie jaka identyfikacja Ali i mamy... szczególnie ujęła mnie za serce przy wilku i gorylach;-)):



Poniżej naklejki i "teksty" dla Maksia (jak dojdziecie do ostatniego obrazka to zobaczycie zapowiedź mojego następnego dzieła):

Z zeszłego roku:
Nowsze:
Oto ostatni obrazek:

Zabieram się za tłumaczenie Biblii na teksty sylabowe... a co, niech dzieci czytają!!
...
Żartowałam.

środa, 4 marca 2015

Workowe czytaneczki. Czytanie sylab zamkniętych - impreza "ludzikowa".


Nasza dzisiejsza zabawa:

Wczoraj urządziliśmy w jadalni imprezę – zaproszeni goście to ludziki DUPLO. Dzieci miały do „opanowania” cały stół zasłany kartonowym „obrusem”. Ja ze swej strony musiałam: nałożyć obrus, poprzecinać noże i widelce z sylabkami, przeczytać Ali sylabki (otwarte).

Dzieci: Alicja (po wysłuchaniu „jak nazywają się widelce i noże”) mogła robic co zechciała. Maksymilian miał odszukać pary sztućców i porozkładać ludzikom. Potem wymyślił do tego talerze – razem z Alą je wycinali a mi kazał je podpisać sylabami. Potem wymyślił jeszcze małe talerze z „daniami” (też ja miałam wypisać to, co podawali gościom).







Zabawa przednia – do dzisiaj goście nie wyszli... stół zajęty….

Dzieci „łypnęły” okiem na materiał sylabkowy.

Czyli wszystko dobrze poszło.

Opis merytoryczny ;-)
Od jakiegoś czasu ćwiczę z Maksiem coś, co sprawiało mu długo trudność – czytanie sylab zamkniętych.

Wprowadziłam poszczególne paradygmaty sylab w 2 wersjach – sylaby otwarte porównywane z sylabami zamkniętymi, np.:

Makuś ostatnio najczęściej ćwiczy na MOICH SYLABKACH (zobacz TU), bo w końcu MATKA napisała i ta MATKA teraz musi wykorzystać, co napisała, bo przy obecnym przyroście naturalnym w rodzinie nie jest w stanie teraz „dziergać” wszystkich pomocy…. Wykorzystujemy 3 cz. MOICH SYLABEK. Makusiowi sprawia dużą radość rysowanie, wyklejanie, dopasowywanie, no i czytanie. Lubi… uff…

Przykładowe strony (nie są powycinane, bo Makuś musi SAM! wycinać):

Tu wycinamy paski, czytamy :
TA TO TU TE TY
AT OT UT ET IT YT
następnie można przeczytać sylaby z daną samogłoską:
TA  AT (przy AT pokazujemy palcem na A)
TO  OT (przy OT pokazujemy palcem na O)
TU  UT (przy UT pokazujemy palcem na U)


(Zwracamy uwagę na to, by przy sylabach zamknietych ze spółgłoskami dźwięcznymi ubezdźwięczniać - tak jest w czytaniu w języku polskim, czyli czytamy AB - ap, EB - ep; EG - ek, EW - ef, AW - af. Mówimy i czytamy po polsku "chlep" chociaż piszemy "chleb").

Tu Maksymilian będzie przyklejał znaczki na koperty -
Oczywiście na przyklejeniu się nie skończy - trzeba się bawic!!! Przypuszczam, że Makuś z Alą zorganizują pocztę...

Tu trzeba odszukać klucze do kłódek:
 Oczywiście znów jakas zabawa....

Wskazówka: jeśli dziecko ma problemy z czytaniem sylab zamkniętych sugeruję bardzo dużo ćwiczen ogólnorozwojowych – analizy i syntezy wzrkowej, ćwiczenia układania sekwencji – od lewej do prawej!!!!

poniedziałek, 2 marca 2015

Zapraszam na nowy projekt: "BAJKI TYSIĄCA I JEDNEJ POLKI" Klubu Polki na Obczyźnie

Projekt dedykowany jest Karince oraz jej siostrze Ali. Dziewczynki aktualnie nie mają możliwości by podróżować, dlatego różne blogerki, Polki, zabiarają je w baśniową podróż po świecie z dziecięcych snów. 
Cudowny projekt, w którym Karince i Ali mogą towarzyszyć nasze dzieci - dzieci mówiące po polsku a mieszkające poza Polską. One też niejednokrotnie bardzo chciałyby pojechać do Polski a z różnych powodów nie mogą. Ale mogą posłuchać bajek napisanych po polsku!!!
Usiądźmy więc tej wiosny wieczorami z naszymi dziećmi i poczytajmy - pojeździmy z Karinką i z Alą po świecie!!! Z pewnością dziewczynki ucieszą się z towarzystwa innych dzieci!!!
Bajki będą linkowane na stronie KLUBU POLEK:  http://www.klubpolek.pl/

"Istnieje mapa bez krańców świata - są na niej wszystkie kontynenty, miasteczka i wsie, 
ale jako że zawieruszyła się w bibliotecznym dziale baśni, nabyła magicznych cech: 
jeśli się na niej stanie, potrafi porwać ze sobą w najbardziej odległe miejsce.

Byli tacy, którzy próbowali przedostać się mapą na skróty na Wielką Rafę Koralową u brzegów Australii, na szczyty Himalajów, a nawet do sklepu obuwniczego dwie przecznice dalej. 
Te próby jednak kończyły się fiaskiem, bo żaden ze śmiałków nie odkrył, 
że na wyprawę mogą wybrać się tylko dzieci. 
Czternastoletnia Ala i jej ośmioletnia siostra Karina poznały także inny sekret mapy 
- nie da się nią podróżować w pojedynkę. 
Dziewczynki dobrze wiedzą, że trzeba razem usiąść na wygniecionym papierze 
i mocno złapać się za ręce i dopiero wtedy otworzy się przed nimi droga. 
Dokąd tym razem? 
Jak zwykle tam, gdzie ktoś na tę dwójkę będzie czekał."

sobota, 21 lutego 2015

Mamo, tato, chcę mówić po polsku!

Akcja, do którą musimy propagować: "Mamo, Tato chcę mówić po polsku"

Akcję po hasłem: Mamo, Tato, chcę mówić po polsku! prowadzi m.in. Międzynarodowy Zespół Placówek Oświatowych, koordynator pierwszej polonijnej szkoły przez Internet Libratus. Kampania rozpoczyna się dzisiaj 21 lutego - w Międzynarodowym Dniu Języka Ojczystego i ma na celu pokazanie, "jak ważny jest język ojczysty, jak dużo dobrego może wnieść w kontaktach międzyludzkich, jak wiele pozytywnych emocji potrafi wywołać oraz jak może stać się dodatkowym atutem w przyszłej karierze zawodowej."

Całe szczęście WY wiecie, że nasze dzieci chcą mówic po polsku! Propagujmy więc akcję, bo nasz jezyk ojczysty, to jezyk naszych dusz, serc, przodków...

I film jest piękny: